Sportowy sezon czas zacząć!
- Szczegóły
- Super User
- Odsłony: 482
Na inauguracje sezonu wybraliśmy się na stadion sportowy w Kamiennej Górze, aby walczyć na nim w Szkolnej Lidze Lekkoatletycznej. Oczywiście nie obeszło się bez żadnych problemów, gdyż była ona przekładana aż dwukrotnie! Jednak 27 września pojechaliśmy. Pogoda nam dopisała. Jak zawsze pierwszą dyscypliną były biegi przez płotki. Z naszej szkoły tylko Ada S. brała w nich udział i zaprezentowała się bardzo dobrze. W naszej reprezentacji na 100m biegły Justyna i Iza , które uzyskały wspaniałe czasy biorąc pod uwagę iż są dopiero w I klasie gimnazjum . Benia ma z nas wszystkich najlepszą kondycje, dlatego miała do pokonania 300m. Spisała się na medal i zarobiła dla szkoły kilkadziesiąt ważnych punktów.
Następnie trzy nasze reprezentantki walczyły w pchnięciu kulą. Ada M., Monika i Dominika włożyły całą ( prawie) swoją siłę i oddały trzy naprawdę dalekie pchnięcia, chociaż szkoda , że Dominika spaliła. W między czasie Karolina i Michalina skakały wzwyż. Zajęły odpowiednio pierwsze i czwarte miejsce. Mamy nadzieję , że w czerwcu pokażą jeszcze wyższe skoki i zdeklasują przeciwniczki.
Po tych dyscyplinach przyszedł czas na rzut dyskiem. Może na tablicy wyników nie pokazały się liczby takie jak Renacie Katewicz, ale Kinga, Dagmara i Bernadeta S. pokazały co potrafią i osiągnęły swoje rekordy życiowe. Na zakończenie sportowych zmagań rywalizowałyśmy w biegu sztafetowym 4x100m . Karolina strzelała, dała nieźle popalić przeciwniczkom, które nie były w stanie jej dogonić. Na pierwszej zmianie nowicjuszka - Justyna , która jak na pierwszy raz pobiegła znakomicie. Trzecia zmiana - wiraż - specjalność Beni B. , o której występ byłyśmy spokojne ze wzgldu na jej doświadczenie i możliwości. Ostatnia zmiana należała do Moniki, chociaż mogła zrobić więcej, to i tak wyprzedziła przeciwniczkę i dobiegła pierwsza do mety. Ostatecznie wygrałyśmy zmagania sztafetowe. Jednak po zliczeniu punktów za każdą dyscyplinę, niestety zostałyśmy sklasyfikowane na 4 miejscu, ale nie ma co się rozczulać , bo z zawodów wróciłyśmy zadowolone i pełne zapału na kolejne zmagania.

